Giovanni_Bellini_-_Fra_Teodoro_of_Urbino_as_Saint_Dominic_2
Michelangelo_Caravaggio_066

PATRON

ŚW.  DOMINIK  GUZMAN

 

Dominik urodził się ok. 1170 r w Hiszpanii, w Caleruega,. Pochodził ze szlacheckiej rodziny mieszkającej w Starej Kastylii. Naukę pobierał w słynnej szkole w Palencji. Od razu dało się zauważyć jego zamiłowanie do studium Pisma Świętego oraz miłość do ubogich, aż do tego stopnia, że sprzedawał księgi, które w czasach jemu współczesnych posiadały wielką wartość. Za uzyskane w ten sposób pieniądze spieszył na pomoc ofiarom niedostatku.

Po święceniach kapłańskich wybrano go kanonikiem kapituły katedralnej w jego rodzinnej miejscowości – w Osmie. Nominacja ta mogła oznaczać dla niego zdobycie prestiżu w Kościele, a także w społeczeństwie, ale dla Dominika nominacja ta stała się okazją do służby, którą należy pełnić z oddaniem i pokorą. Biskup Osmy – Diego, który był gorliwym pasterzem, dostrzegł szybko duchowe przymioty Dominika i postanowił skorzystać z jego współpracy. Razem udali się do Europy z misjami dyplomatycznymi, które powierzył im król Kastylii. W trakcie podróży Dominik zdał sobie sprawę z dwóch wielkich wyzwań, które stoją przed Kościołem jego czasów, a mianowicie: z istnienia narodów, których jeszcze nie ewangelizowano na północnych kresach kontynentu europejskiego, a także z rozłamu religijnego, który przyczyniał się do osłabienia życia chrześcijańskiego w południowej Francji, gdzie działalność kilku grup heretyków powodowała zamęt i oddalenie się od prawdy wiary. Tak więc działalność misyjna wśród tych, którzy nie znają jeszcze światła Ewangelii, jak również dzieło ponownej ewangelizacji wspólnot chrześcijańskich stały się w ten sposób celami apostolskimi, jakie wyznaczył sobie Dominik. Papież poprosił Dominika, aby ten poświęcił się kaznodziejstwu wśród Albigensów, grupy heretyków, którzy wyznawali dualistyczną koncepcję rzeczywistości, czyli dwie zasady stwórcze jednakowo silne – dobro i zło. Odrzucali oni także małżeństwo, negowali wcielenie Chrystusa oraz sakramenty. Dominik przyjął z entuzjazmem zleconą mu misję, którą realizował właśnie poprzez przykład własnego życia – ubogiego i surowego, poprzez przepowiadanie Ewangelii, a także publiczne dyskusje. Dominik poświęcił tej misji przepowiadania resztę swojego życia. Pragnął dotrzeć do tych, którzy nie znali jeszcze Jezusa, jak również do tych, którzy mieszkali w miastach, przede wszystkim uniwersyteckich, gdzie nowe prądy umysłowe stanowiły wyzwanie dla wiary ludzi wykształconych.

Dominik swoją postawą przypomina nam, że w sercu Kościoła zawsze musi płonąć misyjny zapał, który nieustannie popycha do niesienia pierwszego przepowiadania Ewangelii, a tam, gdzie jest to niezbędne – do nowej ewangelizacji. Po pewnym czasie do Dominika przyłączyli się następnie inni ludzie, zafascynowani tym samym ideałem. W ten sposób zrodził się stopniowo Zakon Kaznodziejski. Za zgodą papieża, Dominik przyjął dawną regułę św. Augustyna, dostosowując ją do wymagań życia apostolskiego, jakie wiedli oni i jego towarzysze, którzy przepowiadali Słowo Boże, przemieszczając się z miejsca na miejsce, powracając jednak do swoich klasztorów – miejsca studiów, modlitwy i życia wspólnotowego. Dominik podkreślił w sposób szczególny znaczenie dwóch wartości, które uważał za niezbędne dla powodzenia misji ewangelizacji: życia wspólnotowego w ubóstwie oraz studium.

Dominik, jak również jego bracia kaznodzieje byli przede wszystkim żebrakami, tzn. nie posiadali rozległych dóbr ziemskich, którymi musieliby się zająć. To pozwalało im w większym stopniu na studium i wędrowne kaznodziejstwo. Dzięki temu dawali ludziom konkretne świadectwo.

Dominik umarł w 1221 r. w Bolonii, w mieście, które ogłosiło go swoim patronem. Zakon Kaznodziejski, który założył, przy poparciu Stolicy Apostolskiej, dotarł do wielu krajów Europy. Dominik został kanonizowany w 1234 r. Przez swoje święte życie wskazuje nam współczesnym dwa narzędzia niezbędne do tego, aby działalność apostolska była skuteczna, a mianowicie pobożność maryjną, którą sam pielęgnował z czułością, a także wartość modlitwy wstawienniczej o powodzenie pracy apostolskiej.

Bł. Jordan z Saksonii mówił o św. Dominiku: „Wszystkich ludzi ogarniał ramionami swej miłości, a ponieważ kochał wszystkich, sam też był przez wszystkich kochany. Wziął sobie za osobistą zasadę, by weselić się z ludźmi wesołymi, a płakać z tymi, którzy płaczą”.